PROGRAM: MKS_VIR

Wśród sporego zestawu dyskietek z oprogramowaniem mam pełną wersje z licencją na trzy stanowiska komputerowe na polski program antywirusowy Mks_Vir, który w swoim czasie był najpopularniejszym programem antywirusowym w Polsce.

000

Program się rozwijał, przeżył epokę dosa; niestety autor programu Marek Sell zmarł [*] w wyniku ciężkiej choroby i podobno chcąc zabezpieczyć rodzinę zerwał umowę licencyjną z firmom, którą założył do rozwoju antywirusa – tak by być jedynym dysponentem praw autorskich do programu. Dalsze losy potoczył się tak, że w wyniku nowej sytuacji jaka panowała w spółce, to część jej kluczowych pracowników założyli własną firmę, która dalej rozwijała własne rozwiązania antywirusowe – stworzyła program antywirusowy ArcaVir i obecnie jest także właścicielem marki mks_vir.

Mks_Vir był dobrym programem, funkcjonalnym, ale jedna jego funkcjonalność jest ciekawa na tyle, że nawet dzisiaj – mimo braku aktualizacji bazy wirusów – mam zainstalowany ten program na swoim systemie w dosboxie. Program posiada tzw. leksykon wirusów spotykanych w Polsce epoki dosu, często wraz z ich opisem oraz wizualnym demem, co nawet obecnie jest interesującą funkcją i sprawia, że czasem ktoś zdecyduje się uruchomić ten program nawet dzisiaj.

W czasach DOSu wirusy roznosiły się na dyskietkach infekując znajdujące się na nich programy wykonywalne. Sam za dzieciaka w ten sposób złapałem kiedyś „przyjaznego” wirusa – pewnego dnia włączam swój komputer, uruchamia się jakiś PC-DOS; chcę wpisać komendę; piszę. – nagle wyskakuje wesoły ludzik (taki znak z tablicy znaków ASCII ) i zjada mi kropkę. Tego wirusa chyba już nigdy nie zapomnę i DotEater to do dziś jedyny raz jak mój komputer został zainfekowany.

Pamięta też jak kiedyś inny wirus zainfekował komputer mojego wujka. Dokładnie nie pamiętam kiedy to było i co robił wujek w komputerze, ale jak mieliśmy już od niego wychodzić to komputer nas zwyzywał. Był to bardzo pomysłowy efekt infekcji i dziś Rychu (Cysta.8045) jest raczej dobrze wspominanym wirusem.

Oba powyższe wirusy (tzn. ich dema) są w leksykonie wirusów poniższej wersji programu Mks_Vir. Jest to oczywiście funkcjonalna wersja demonstracyjna tego antywirusa, którą legalnie można używać przez określony czas. Oprócz powyższych wirusów mogę polecić jeszcze demo wirusa Flada.4004, który patriotycznie wywiesza biało-czerwoną flagę; oraz wirusa  Selectronics.1800, który sprawił, że w pewien piątek 13 komputer mojego kolegi nawiedziła śmierć, oczywiście w postaci ludzika z kosą spacerującego po ekranie komputera.

Pamiętam jak sam zainteresowany tematyką „bezpieczeństwa” komputerowego, w dawnych czasach przeglądałem owy leksykon wirusów i parę lat temu instalując Windows 3.11 w dosboxie zainstalowałem mks_vir jako domyślny program antywirusowy. Parę dni temu, ktoś mnie zapytał o ten program, bo znalazł fajny materiał w internecie na temat ciekawych wirusów komputerowych i chciał  uruchomić mks_vira – pomogłem, ale pomyślałem, że więcej osób mogłoby chcieć przypomnieć lub może nawet odkryć ten program więc odkopałem swoje dyskietki i w ten sposób trafiliśmy tutaj.

MKS_VIR 5.46C.zip (104 pobrania)

Krążyły też kiedyś miejskie legendy, że ktoś, że kiedyś, zaraził się wirusem przeglądając go w leksykonie, ale czy to prawda – raczej nie, ale bądźcie ostrożni; żeby nie było, że was nie ostrzegałem.

LAUNCHERProgram nie powinien nikomu zrobić krzywdy, po pobraniu można go łatwo uruchomić za pomocą launcher.exe. Program może chwilkę się wczytywać bo dosbox emuluje 486, ale dzięki temu lepiej działają niektóre dema wirusów. Wiem, że czytają ten blog młodsi czytelnicy, więc chcę przypomnieć, że ta wersja programu nie obsługuje myszki, więc wszystkie wybory należy dokonywać za pomocą skrótów klawiszowych.

Życzę przyjemnej zabawy, a jak chcecie to możecie napisać czy mieliście jakieś przygody z takimi wirusami oraz czy i jak wspominacie mks_vir, bo ja ten program wspominam naprawdę dobrze.

Nowe komentarze oczekują na zatwierdzenie przez moderatora ;)

  1. Rashmistrz napisał(a):

    „fajny materiał w internecie na temat
    ciekawych wirusów komputerowych”

    Wiadomo, że to materiał DarkArchona.
    *mlem*

    • Koff napisał(a):

      Nie odgadłeś; ale nie martw się, dzięki za komentarz i też lubię arhn.eu

    • Rashmistrz napisał(a):

      Wcieło mi „Insert Grunio here”…
      Było to w nawiasach ostrokątnych typu mniejsze/większe. ;-;

      test
      „>alert(„Hi”);
      /* Och… Strona jest zabezpieczona :C */

  2. Sopel napisał(a):

    Kiedyś mój znajomy stwierdził że ma wirusy na komputerze, gdy w Windows 95 odpalił kilka kopii MkS_Vira jednocześnie w oknach DOSa i ten zaczął wykrywać je jako aktywne w pamięci – okazało się że fragmenty kodów demontracyjnych załadowanych w kolejnych kopiach wykrywał jako wirusy znajdujące się w pamięci. Po formacie i reinstalacji wszystkiego problem się powtarzał, dopiero gdy załadował kilka kopii MkSa jednocześnie, dopiero wtedy zrozumiał że tak się nie robi, ale to były już czasy Windows 95, gdzie MkSa zastępowano nowocześniejszym z początku Sophosem, a potem słynnym Nortonem AntiVirus, który był chyba najskuteczniejszy do czasów Windows XP…

  3. Janusz napisał(a):

    Dzięki, ta stronka coraz bardziej mi się podoba 8-))

Możliwość komentowania jest wyłączona.